wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

czwartek, 4 września 2014

Goryczak żółciowy - szatan. Nie daj się oszukać !

Goryczak żółciowy Tylopilus felleus - znacie go na pewno bo to bardzo pospolity grzyb naszych lasów. Mnóstwo osób cieszy się na jego widok bo z pewnej odległości do złudzenia przypomina prawdziwka. Jednak uważny grzybiarz szybko zauważy pomyłkę. Goryczak, popularnie nazywany szatanem, jest niejadalny. Przeczytaj i obejrzyj jak dokładnie wygląda. Nie daj się oszukać w lesie!

W atlasie znajdziesz opisy wielu innych grzybów - zarówno tych jadalnych jak i nie nadających się do spożycia. 



Kapelusz goryczaka żółciowego ma od 5 do 20 cm średnicy. U młodych owocników jest półkulisty, później wypukły, poduszkowaty, rozpostarty, gruby i mięsisty. Skórka na wierzchu matowa, aksamitna, ale bywa też gładka, niezdejmowalna. Kolor kapelusza różny - cielisty, beżowobrązowy, szarobrązowy, cynamonowobrązowy, aż do ciemnobrązowego. Brzeg tępy, czasami lekko pofalowany i popękany.

Od spodu kapelusza hymenofor rurkowaty czyli rurki. U młodych okazów biały, później nabiera odcieni różowawych i cielistych. Po uszkodzeniu zmienia kolor na winnobrązowy, brudnoróżowy. Rurki można łatwo oddzielić od kapelusza a pory zwykle wystają nieco  poza brzeg.

Trzon do 14 cm wysoki i do 4 cm gruby. Gruby, pełny, początkowo zwykle beczułkowaty, później maczugowaty. Koloru żółtobrązowego, oliwkowobrązowego, nieco jaśniejszy ku górze. Na całej powierzchni trzonu wyraźna, wypukła ciemniejsza siateczką o dużych oczkach. Przy otarciu brązowieje.

Miąższ gruby, biały, raczej niezmienny chociaż może na przecięciu leciutko różowieć. Bezpośrednio pod skórką kapelusza może być brązowawy. Początkowo jędrny, twardy, z wiekiem robi się gąbczasty. Zapach nieznaczny, ale przyjemny. Smak często gorzki choć bywa też początkowo słodki a po chwili dopiero piekący. Wiele osób sprawdza goryczaki właśnie na smak - ugryziony goryczak zwykle piecze w język.

Goryczak żółciowy nie jest grzybem trującym, ale może wywołać poważne dolegliwości gastryczne. Nawet jeden może spowodować gorzki smak całego garnka zupy czy sosu. Długie czy wielokrotne gotowanie nie eliminuje goryczy.

Goryczaki żółciowe można spotkać od czerwca do października. Pojawiają się przeważnie w lasach iglastych i mieszanych pod sosnami i świerkami. Można je spotkać także w lasach liściastych. To bardzo pospolity gatunek.

Goryczaki żółciowe są często mylone przez niewprawnych grzybiarzy z prawdziwkami bo pozornie, z pokroju, przypominają właśnie te najbardziej poszukiwane grzyby.  Oba gatunki za młodu mają białe rurki. Jednak u prawdziwków nie zmieniają one koloru po uszkodzeniu czy uciśnięciu. U starszych prawdziwków rurki są żółtawe, oliwkowożółte - u goryczaków różowawe, brązowawe. Prawdziwek ma łagodny smak, bez żadnej goryczki. Borowik szlachetny ma biały lub jasnobeżowy trzon, z białą albo beżową siateczką. Borowik usiatkowany ma siateczkę kremową lub brązowawą, ale jaśniejszą od koloru trzonu.

źródło : B. Gumińska, W. Wojewoda „Grzyby i ich oznaczanie”
M. Fluck „Atlas grzybów. Oznaczanie, zbiór, użytkowanie”

E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006
P.Skoubla "Wielki atlas grzybów", Elipsa, Poznań 2007  




16 komentarzy:

  1. świetne informacje! właśnie takie różnice warto znać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzyby zbieram od paru lat, i wszystkie prawdziwki jakie znajduję albo poliże albo wącham, goryczak żółciowy ma również specyficzny zapach, a smak ma okropny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lizanie i wąchanie może dać każdemu zupełnie inne odczucia - każdy ma inną wrażliwość a już zapach jak się ma np. katar .... sama rozumiesz... Poza tym sprawdzanie grzybów przez smak jest ryzykowne - co będzie jak trafisz na gatunek rzeczywiście trujący ? Lepiej znać dobrze wszystkie cechy gatunku żeby rozpoznać go po obejrzeniu a w razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej zostawić w lesie

      Usuń
    2. Jaki gatunek konkretnie z grzybów rurkowatych jest na prawdę trujący w Polsce?

      Usuń
    3. Co to znaczy naprawdę? Że na śmierć? Teoretycznie raczej żaden a faktycznie może być nim każdy gatunek grzyba jeśli np. rósł w miejscu bardzo zanieczyszczonym albo zaparzył się w plastikowej torbie. Poza tym każda toksyna może działać na konkretną osobę inaczej - jedna będzie miała "tylko" biegunkę czy wymioty a inna może zejść. Wśród grzybów rurkowych nie ma gatunków zawierających amatoksyny czy fallotoksyny powodujące rozkład komórek, ale trzeba pamiętać, że z pozoru niewinne zaburzenia gastryczne też mogą u niektórych osób zakończyć się tragicznie. I dlatego niby grzyby rurkowe są bezpieczniejsze, ale i tak nie zbieramy niczego czego nie znamy na 200% bo nie warto ryzykować

      Usuń
  3. na tym pierwszym zdjęciu to normalnie myślałam, ze borowik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo to takie oszukaniec z tego goryczaka :)

      Usuń
  4. hmm.. całe życie myślałam że "szatan" to potoczna nazawa borowika szatańskiego Boletus satanas to ciekawe jak nazewnictwo zmienia sie w zależności od zakątka kraju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dobrze myślałaś, ale bardzo często spotykam się właśnie ze zwyczajową nazwą "szatan" w odniesieniu do goryczaka żółciowego. Borowik szatański, grzyb mocno trujący, jest na szczęście bardzo rzadkim gatunkiem. Nazwa "kołpaki" też dotyczy dwóch gatunków - płachetki zwyczajnej (kołpakowatej) i czernidłaka kołpakowatego

      Usuń
  5. To się zgadza i tym bardziej na zdjęciu jest bardzo podobny do podgrzybków, ale wytrawny grzybiarz albo grzybiarz z atlasem na pewno znajdzie różnicę !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja nazbierałam pełen kosz 4 tygodnie temu XD, ale jaka była moja euforia jak je rwałam ;). Pierwszy raz spotkałam się z tym grzybem, ale kupiłam sobie atlas i jeżdżę teraz wraz z atlasem lub moim tatą ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawe....ale, że posiada działania antynowotworowe nikt nie pisze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Grzyby-maja-dzialanie-antyrakowe,wid,18479478,martykul.html

      Usuń
  8. Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz:))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...