Pasztet z indyka ze smardzami
Święta bez domowego pasztetu to nie święta. Lubię dodawać do pasztetów grzyby bo bardzo wzbogacają ich smak. Tym razem też miałam taki zamiar, ale chciałam, żeby ten dodatek był lepiej widoczny.
Smardze są bardzo ciekawymi a przy tym smacznymi grzybami. Ich owocniki są w środku puste. Aż proszą się o nadzianie ich czymś smacznym i uduszenia albo upieczenie. Smardze nadziewane mięsem są prawdziwym rarytasem. W dzisiejszym pasztecie też są faszerowane smardze i przyznacie, że zapieczone w mięsnej masie wyglądają bardzo dekoracyjnie. Smakowo idealnie zgrały się z delikatnym mięsem indyka.
Patrząc na efekt mojej kulinarnego pracy w postaci tego pasztetu i słuchając zachwytów rodziny podczas jego degustacji wiem, że warto było jechać kilkaset kilometrów na wiosenne smardzowanie. W tym roku też się wybieram.
Smardze są bardzo ciekawymi a przy tym smacznymi grzybami. Ich owocniki są w środku puste. Aż proszą się o nadzianie ich czymś smacznym i uduszenia albo upieczenie. Smardze nadziewane mięsem są prawdziwym rarytasem. W dzisiejszym pasztecie też są faszerowane smardze i przyznacie, że zapieczone w mięsnej masie wyglądają bardzo dekoracyjnie. Smakowo idealnie zgrały się z delikatnym mięsem indyka.
Patrząc na efekt mojej kulinarnego pracy w postaci tego pasztetu i słuchając zachwytów rodziny podczas jego degustacji wiem, że warto było jechać kilkaset kilometrów na wiosenne smardzowanie. W tym roku też się wybieram.
