Sałatka z dzikiego ryżu, z dodatkiem zielonych warzyw, jest doskonałym daniem na lekki lunch. Doskonale pasuje także do grillowanego lub pieczonego mięsa. Jest chrupiąca, soczysta. Mięta i pomarańcza świetnie pasują do zielonych szparagów i groszku, dodając sałatce dodatkowej lekkości i świeżości. Sałatka jest po prostu pyszna!
Tę sałatkę zrobiłam właściwie tylko dla siebie, komponując ją wedle własnych upodobań. Miałam nadzieję, że cała miseczka moja, bo Żarłoczek za zielonym przecież nie przepada, szparagi w ogóle omija. Ale tu nastąpiła bardzo dziwna sytuacja, która skłania mnie do stwierdzenia, że mój mąż chyba się starzeje i smak mu się wyraźnie zmienia. Najpierw zajrzał do miski i spytał podejrzliwie co to. Odpowiedziałam, że to moja sałatka i wymieniłam składniki zaczynając od ryżu i ogórka czyli składników, które na pewno lubi. Żarłoczek sałatkę obejrzał dokładnie, powąchał, zamieszał i spróbował odrobinę. Zjadł, zamruczał zdziwiony i sięgnął po kolejną łyżkę... A potem to już musiałam się sałatką podzielić i nawet oddać jej większą część. Żeby wszystko miało chociaż pozory normalności to zjedliśmy ją jako dodatek do smażonego kurczaka, ale wierzcie mi, że Żarłoczek jedzący z zadowolona miną
szparagi, choćby w sałatce, to ciekawy i niecodzienny widok. Mam nadzieję, że od tej chwili zdecydowanie częstszy!