Śledzie w sosie śmietanowo-musztardowym po szwedzku
Tak naprawdę nie wiem czy ten przepis tej jakąś tradycyjną szwedzką recepturą bo się na niej po prostu nie znam. Dostałam go od czytelniczki bloga, Donaty, która mieszka na stałe w Szwecji i twierdzi, że to klasyka tamtejszej kuchni. Tak mnie zachęcała do ich zrobienia, że musiałam spróbować. Jak wiecie nie jestem specjalnie śledziowa chociaż zjem śledzika z przyjemnością. Poza takimi zwykłymi w oleju z cebulką ostatnio hitem są moje śledzie po kaszubsku - nieskromnie powiem, że najlepsze jakie jadłam od dawna co już może potwierdzić kilka osób. Ale zaraz za nimi są właśnie te, na które przepis macie poniżej.
Jedyną przeszkodą żeby je sobie zrobić od razu może być dla niektórych kłopot z kupieniem creme fraiche bo tej chyba w polskich sklepach nie ma. Ale i na to jest sposób więc nie ma wymówek - robimy śledzie w sosie śmietowo-musztardowym!
Dobry śledź jest zawsze dobry a ten przepis przypasował mi bardzo więc i Was zachęcam do wypróbowania. Myślę, że sprawdzi się nie tylko podczas Świąt, ale też w zwyczajny dzień czy podczas każdej imprezy.
Jedyną przeszkodą żeby je sobie zrobić od razu może być dla niektórych kłopot z kupieniem creme fraiche bo tej chyba w polskich sklepach nie ma. Ale i na to jest sposób więc nie ma wymówek - robimy śledzie w sosie śmietowo-musztardowym!
Dobry śledź jest zawsze dobry a ten przepis przypasował mi bardzo więc i Was zachęcam do wypróbowania. Myślę, że sprawdzi się nie tylko podczas Świąt, ale też w zwyczajny dzień czy podczas każdej imprezy.

