Zsiadłe mleko. Mleko do zadań specjalnych
Pamiętam obiad u Babci w gorący letni dzień kiedy podawała ziemniaki i zsiadłe mleko. Mleko prawdziwe, tak gęste, że można je było kroić. Babcia mówiła, że takie mleko jest zdrowe. Wierzę w to do dziś, ale wielu z Was pije przede wszystkim gotowe kefiry i jogurty, kupione w sklepie. Ale czy takie mleczne przetwory są zdrowe? A jeśli tak to czy może być coś zdrowszego?
Dziś opowiem Wam o Narine. To imię wnuczki wybitnego profesora i nazwa wyjątkowego szczepu bakterii mlekowych. Te bakterie są od jakiegoś czasu odpowiedzialne za stałą obecność pysznego, zsiadłego mleka w moim domu. To mleko do zadań specjalnych, bo jest wyjątkowo smaczne i niezwykle zdrowe. Gęste jak to u Babci, kremowe i aksamitne jak jogurty ze sklepu. Podpowiem też jak takie mleko wykorzystać, bo nie każdy lubi je pić samo czy tak jak ja zjadać w towarzystwie smażonych ziemniaków.
Dziś opowiem Wam o Narine. To imię wnuczki wybitnego profesora i nazwa wyjątkowego szczepu bakterii mlekowych. Te bakterie są od jakiegoś czasu odpowiedzialne za stałą obecność pysznego, zsiadłego mleka w moim domu. To mleko do zadań specjalnych, bo jest wyjątkowo smaczne i niezwykle zdrowe. Gęste jak to u Babci, kremowe i aksamitne jak jogurty ze sklepu. Podpowiem też jak takie mleko wykorzystać, bo nie każdy lubi je pić samo czy tak jak ja zjadać w towarzystwie smażonych ziemniaków.
| zsiadłe mleko Narine jest bardzo gęste i ma aksamitną konsystencję |
